Prawie wszystkie wolne chwile w sierpniu poświęcałam na kumihimo.
Robiłam bransoletkę za bransoletką.
Nie ze wszystkich jestem dostatecznie zadowolona, ale staram się w każdej dostrzec coś pięknego. Poza tym szkoda mi je psuć, poświęciłam na nie w końcu wiele mojego czasu.
Z resztą nawet jeśli mi się w 100% nie podoba, to nie znaczy, że całej reszcie też.
Dziś słodka, różowa bransoletka przełamana szarością.
Wszystko wykonane standardowo koralikami Toho 8/0 (Round Ceylon Hot Pink - 390)
Zapięcie magnetyczne, posrebrzane.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz