Królowa śniegu była władczynią odległej, zbudowanej z lodu krainy.
Obce jej były jakiekolwiek ciepłe uczucia, które zna zwyczajny, dobry człowiek.
Nie wiem czy pamiętacie bajkę Andersena o Królowej Śniegu,
która podporządkować sobie chłopca.
Ale nie będę opisywała całej fabuły,
chętnym proponuję przeczytać bajkę lub obejrzeć na ekranie.
Uszyłam kolię, która idealnie pasuje do Królowej Śniegu:
jest biała, z domieszką niebieskiego i uważam, że
pięknie prezentowałaby się na chłodnej szyi władczyni.
Kolia ta może mieć także inne zastosowanie :)
znacznie cieplejsze, związane z miłością
i jednym z najpiękniejszych dni każdej kobiety - ślubem.
Bogata ozdoba upiększy każdą śnieżną suknię ślubną.
Moją pracę zgłaszam na wyzwanie Szuflady, właśnie o tytule "Królowa Śniegu"


























